Pozycjonowanie za efekt czy abonament

Efekt vs abonament

Koniec z pozycjonowaniem na efekt. Czas na abonament.
Przed kilkoma laty, kiedy pozycjonowanie stron internetowych (SEO) zaczęło się upowszechniać i stawało się codziennością nawet niewielkich firm, był to jeszcze tak naprawdę rynek całkowicie raczkujący, pełen zapaleńców i pozbawiony klarownych praw, które rządziłyby całym systemem. Wyszukiwarki ledwie co dały sobie radę z pogrupowaniem
wszystkiego, a teraz jeszcze musiały to oceniać. Radziły sobie z tym słabo i często wyniki wyszukiwania nie były najlepsze. Mimo to, już wtedy dla wszystkich było oczywiste, że szczyt listy wyników dla ważnej dla firmy frazy jest niemalże gwarantem sukcesu.

Obecnie już nikomu nie trzeba tłumaczyć, jakie korzyści płyną z efektywnego pozycjonowania strony.
W tym czasie pojawił się model usług SEO określany często jako „płacenie za efekt”. Polegał on na tym, że firma pozycjonująca lub freelancer otrzymywali zadanie wypromowania określonych fraz dla danej firmy i jeśli im się to udawało w określonym czasie, otrzymywali obiecane pieniądze od podmiotu zlecającego. Płacenie za wynik było wręcz naturalną formą rozliczania się w tym biznesie. W końcu płacenie za efekt to najpewniejszy sposób na to, by zakupić realną usługę, a nie tylko generować koszty. Od momentu ucywilizowania się rynku pozycjonowania okazuje się jednak, że płacenie za
pozycjonowanie w formie abonamentu ma znacznie większy sens długoterminowy, a płacenie za efekt to niebezpieczna fatamorgana.

Efekt, czyli co?

Największą pułapką w świecie pozycjonowania jest kategoria „efektu”. Czym właściwie jest tutaj efekt? Dla laika wydaje się to dość oczywiste: wchodzę na stronę wyszukiwarki, wpisuję określoną frazę i jeśli ta fraza sprawi, że w wynikach wyszukiwania na miejscu X pojawia się moja strona, pozycjonowanie osiągnęło właśnie efekt X. Umowy o
efekt z freelancerami i agencjami pozycjonującymi były zatem tak skonstruowane, że jeśli strona wyświetlała się na założonym miejscu, na przykład w TOP10, specjalista SEO dostawał swoje pieniądze. Jeśli mu się to nie udało, dla firmy nie było kosztów. Niestety, takie rozumienie sprawy jest dalekie od rzeczywistości.
W pierwszej kolejności pojawia się fakt, że każdy użytkownik wyszukiwarki dostaje inne wyniki. Są one zależne od jego lokalizacji, jego preferencji, jego historii wyszukiwania i wielu innych czynników, które są znane tylko autorom wyszukiwarki. Z tego powodu nieuczciwi specjaliści SEO mogą nawet oszukiwać klientów pokazując im, że w ich biurze faktycznie strona jest na oszałamiającym pierwszym miejscu, ale będzie to jedyny komputer wyświetlający takie wyniki wyszukiwania.
Co więcej, efekty pozycjonowania są bardzo mocno uzależnione od czasu. Wyszukiwarki zwracają uwagę na to, co jest w danej chwili popularne i „trendy”. W ten sposób wynik może być czasowo zawyżany lub zaniżany. Osiągnięcie efektu w takim układzie to tylko fakt epizodyczny. Chwilę później tego efektu już może nie być. Ten problem jest wszechobecny w branży SEO „na efekt”, ponieważ mechanizmy szybkiego pozycjonowania często wykorzystują właśnie takie sztuczne mody, by na moment wypromować stronę, a potem pozwolić jej zniknąć.

 

Trzeba też zauważyć, że w obecnym Internecie uzyskanie bardzo dobrych pozycji w większości branż dla popularnych fraz jest w zasadzie niemożliwe, ponieważ panują w nich niepodzielnie molochy, nieraz o międzynarodowym zasięgu, których wysiłków nie da się w żaden sposób przebić uczciwymi metodami.

Nieetyczna strona SEO

Ucywilizowanie branży SEO, czyli nieustanny proces polegający na eliminowaniu mechanizmów pozycjonowania wypaczających ideę tego zjawiska, stało się priorytetem wyszukiwarek ze względu na to, że w pewnym momencie istnienia sieci ogromna część jej zasobów była nastawiona tylko na tworzenie sztucznych pozycji dla innych stron internetowych. Wartość merytoryczna takich stron była zerowa, powstawały w oparciu o automatyczne boty i prowadziły do tego, że użytkownicy wyszukiwarek byli skrajnie niezadowoleni z wyników wyszukiwania.
Tego typu praktyki dzisiaj wcale nie zniknęły. Zostały jednak przesunięte na boczny tor przez rożnego rodzaju filtry i blokady, jakie stosują wszystkie największe wyszukiwarki.
W praktyce wygląda to tak, że wyszukiwarka Internetowa sprawdza, czy zostały wykorzystane nieuczciwe praktyki i jeśli tak się stanie, albo redukuje pozycję strony, albo wyrzuca ją całkowicie z wyników wyszukiwania.
Nietrudno się domyślić, że nieetyczne metody działania to domena osób pracujących na efekt. Pozwalają one bowiem w bardzo krótkim czasie uzyskać znakomite rezultaty nawet na frontach, które wydawać by się mogły zdominowane przez gigantów. Specjalista SEO uruchamia swoje roboty, te produkują gigantyczną ilość spamu, okazuje się, że strona
internetowa jest w ten nieetyczny sposób bardzo popularna i jej ranking się winduje.
Specjalista od szybkiego SEO zbiera pieniądze i znika bez żadnych gwarancji dla klienta. A on kilka dni później z przerażeniem odkrywa, że z lidera stał się pariasem. Jego strony nigdzie nie ma.
Jest to właśnie efekt nakładania kar na domeny internetowe przez wyszukiwarki. Jest to zawsze proces lekko opóźniony, ponieważ po pojawieniu się podejrzenia konieczne jest przeprowadzenie bliższych oględzin przypadku. Kara jest jednak zawsze nieuchronna. Można oczywiście próbować reklamować usługę pozycjonowania, ale specjalista wywiązał się ze
swojego zadania i nic więcej nie obiecywał. W wielu przypadkach jedynym sposobem poradzenia sobie z taką sytuacją jest zmiana domeny i zaczynanie jej promocji od nowa.

Pozycjonowanie to długa kampania
Kiedy nowe branże dopiero odkrywały zalety pozycjonowania, bardzo często kilka prostych działań dawało znakomite rezultaty. Pozycjonowanie prowadzone było bowiem w wirtualnej pustce, gdzie oczywiście istniał szereg konkurujących stron internetowych, ale była to konkurencja całkowicie pasywna. Pierwsza osoba, która decydowała się na poważne
podejście do SEO, z miejsca zostawała liderem.
Taki stan trwał oczywiście bardzo krótko i po niedługim czasie okazywało się, że nawet niszowe branże na prowincji od razu napotykały na energiczną konkurencję. Dzisiaj nikt nie ma już wątpliwości, że szybkie rezultaty możliwe są jedynie w przypadku bardzo specyficznych fraz długiego ogona lub dla rynków specyficznych, gdzie konkurencji faktycznie nie ma, nie tylko w Internecie. Konieczne staje się przeorientowanie. Do tej pory pozycję w wyszukiwarkach się zdobywało szturmem. Uruchamiało się agresywną kampanię i pięło się na szczyt. Teraz konieczne jest budowanie swojej renomy i mozolne docieranie do wyższych pozycji krok po kroku.

Abonament to strategia
Trudno jest winić freelancerów i nastawione „na efekt” firmy pozycjonujące, ponieważ każde przedsiębiorstwo działa w celu uzyskiwania dochodu i robi to w taki sposób, jaki jest najbardziej odpowiedni w danym podejściu. Jeśli ma być szybko i ryzykownie, specjalista SEO chętnie zaproponuje takie działanie, ale na pewno nie weźmie za to odpowiedzialności. Ryzykuje, mniej lub bardziej świadomie, klient. Zmiana paradygmatu możliwa jest poprzez zdecydowanie się na stałą współpracę z jednym dostawcą usług pozycjonowania i związanie się z nim abonamentem.
Abonament jest bardzo pozytywnym zjawiskiem dla firmy SEO, ponieważ pozwala jej na prowadzenie działalności w sposób stabilny. Każdy przedsiębiorca woli mieć w miarę stały przychód miesięczny niż serię niepewnych zleceń. Okazuje się jednak, że takie podejście jest nawet bardziej efektywne dla zleceniodawcy.
Współczesne rozwijanie pozycji w Internecie wymaga tworzenia sieci o wysokiej jakości, a do tego wspomagania SEO poprzez inne mechanizmy promocji internetowej. Jest ich cała masa i nie wolno o nich zapominać.
W ramach abonamentu możliwe jest dokładne ustalenie, jaka część pieniędzy traktowana jest jako zysk firmy, a jaka część zostaje przekazana na realne działania mające na celu promowanie strony. Agencja SEO może w takim przypadku zastosować nie tylko narzędzia, które będą przynosiły efekt tu i teraz, by zadowolić czekającego na szybkie efekty
klienta, ale może budować solidną bazę pozycjonowania, która nie będzie potem celem kar i represji ze strony wyszukiwarek internetowych.
W podejściu abonamentowym baza, na której budowana jest pozycja firmy w wyszukiwarkach, cały czas się rozrasta. Jest to baza jakościowa, więc nie trzeba się martwić o to, że kolejna zmiana mechanizmów pozycjonowania w wyszukiwarce doprowadzi do drastycznego spadku pozycji promowanej witryny i do tej pory poniesione nakłady zostaną po prostu zmarnotrawione. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że nastawieni na efekt specjaliści SEO inwestują w swoje projekty minimalne sumy, ponieważ nie mają żadnej gwarancji, że zarobią. Firma świadcząca usługi w oparciu o abonament będzie z miesiąca na miesiąc inwestować w stronę internetową coraz więcej i wcześniejsze inwestycje wcale nie będą marnotrawione. Wszystkie dotychczasowe działania będą przez cały czas pracowały na pozycję firmy.

Abonament to podejście poważnych firm

 

Każdy przedsiębiorca myślący o swojej firmie poważnie, powinien skupiać się na współpracy ze specjalistami od pozycjonowania, którzy świadczą swoje usługi w oparciu o abonament. Tylko w ten sposób możliwe jest nastawienie się na długotrwały, zrównoważony rozwój swojej pozycji w Internecie, a jak pokazują wszelkie badania rynku reklam, takie podejście do SEO jest działaniem promocyjnym o zdecydowanie najwyższej stopie zwrotu dla większości branż.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Pliki te wykorzystywane są do
gromadzenia statystyk odwiedzin naszej witryny. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj. zamknij

MENU
Array
(
    [alias] => pozycjonowanie-za-efekt-czy-abonament
    [id_strony] => 24
)